Pierwsze wrażenie z kontaktu z marką OVO jest tajemnicze. Opakowania są bardzo eleganckie, zdjęcia produktów zachęcające i obiecujące. Pozostaje więc zerwać folijkę i zajrzeć do szkatułki (warto zwrócić uwagę, że każdy wibrator OVO jest zabezpieczony folią, co gwarantuje, że nie był nigdy wcześniej otwierany - jeżeli więc dostaniecie otwarte opakowanie oddajcie go natychmiast dostawcy).
Pierwsze zaskoczenie pojawia się po otworzeniu opakowania. Okazuje się, że wibrator, który w opisie i zgodnie ze zdjęciem miał być biały w rzeczywistości ma kolor jasnej lawendy. Osobiście uważam to za plus. Biały kojarzy mi się zbyt medycznie a lawendowy kolor zawsze wprowadzał mnie w delikatnie erotyczny nastrój :).
Pierwszy dotyk jest bardzo przyjemny. Materiał jest aksamitny i twardy. Zapewnia pełny komfort penetracji oraz silne wibracje. Na pewno warto zwrócić uwagę na fakt, że przy niektórych modelach OVO pojawia się informacja o ekstremalnie silnych wibracjach (np. OVO Mini Wibrator D2, OVO Wibrator F10, OVO Wibrator F8). Pozwala to wybrać odpowiedni model w zależności od własnych preferencji.
Modele wibratorów OVO mają różne sposoby otwarcia pojemnika na baterie. Warto na to zwrócić uwagę ponieważ model, który ja wybrałam - OVO wibrator F3 - miał dość nietypowe otwarcie, które za pierwszym razem zacinało się i przysporzyło mi niemało trudności. Teraz, po kilkakrotnym otwarciu i wyczuciu mechanizmu jest już dużo łatwiej. Zawsze jednak w takich sytuacjach wyobrażam sobie podnieconego mężczyznę, który drżącymi z emocji dłońmi próbowałby otworzyć pojemnik, aby włożyć baterie. Wiecie o co mi chodzi? Moim zdaniem najlepiej więc wybierać modele otwierane przez odkręcenie rączki (tak jak w modelu F8). Pamiętajcie jednak, aby włożyć baterie przed nawilżeniem wibratora. Materiał silikonowy jest śliski i wystarczy odrobina żelu poślizgowego, aby utrudnić Wam otwarcie pojemnika.
No więc, włączyliśmy już wibracje i patrzymy teraz, jakie możliwości ma nasz pieszczoch. I tu kolejna niespodzianka. Producenci wibratorów przyzwyczaili nas, że oprócz programów wibracji mamy do swojej dyspozycji również możliwość wybrania natężenia wibracji. Konstruktorzy OVO postawili na prostotę i postanowili zmniejszyć ilość kombinacji. Moim zdaniem słusznie. Dzięki temu zabiegowi mamy łatwy w obsłudze wibrator, który całe swoje bogactwo zawiera, w zależności od modelu, w 5 lub 7 programach wibracji. Jedne są delikatne inne bardzo silne. Każda kobieta znajdzie tu swój ulubiony rytm rozkoszy. Wibracje zarządzane są łatwo dostępnym, dyskretnym panelem z trzema przyciskami: "0" - włącza i wyłącza mechanizm; "+" i "-" zmieniają poszczególne programy wibracji.
Jak to oczywiście w życiu bywa ideałów nie ma. W związku z tym również OVO posiada dwa małe niedociągnięcia. Jednym jest wpadanie baterii przy niektórych programach w wibracje, co zwiększa głośność działania wibratora. Drugim jest lekki, plastikowy zapach materiału. Na szczęście jest on wyczuwalny dopiero przy podsunięciu wibratora blisko nosa.
Na koniec pozostawiłam sobie najsilniejszy argument za wyborem wibratora OVO do sypialni. Jest nią niewątpliwie cena, która w połączeniu z jakością wykonania, opakowania, designu i technologii jest naprawdę korzystna. Czyni to z akcesoriów erotycznych OVO doskonałą propozycję na prezent i założę się, że będą to jedne z najlepiej sprzedających się artykułów w grudniu :).
Najważniejsze korzyści OVO:
- 15 lat gwarancji (pod warunkiem przeczytania i postępowania zgodnie z postanowieniami gwarancyjnymi. Biorąc pod uwagę, że gwarancja nie jest w języku polskim pierwsi kupujący mają szansę na reklamowanie produktu niezależnie od tego co z nim zrobią ;). Wkrótce przetłumaczymy jednak ten dokument i będzie on dołączany do każdego zakupu).
- akcesoria wykonano z silikonu, materiału wolnego od ołowiu i ftalanów, można go myć wodą z mydłem
- wodoodporny (niewodochłonny według tłumaczenia producenta), ułatwia to higienę wibratora ponieważ można go w całości umyć pod bieżącą wodą lub zabrać pod prysznic. Odradzam kąpiele w wannie - pomimo uszczelki zabezpieczającej pojemnik na baterie wibrator może nie przetrzymać tego zabiegu.
- 5 lub 7 programów wibracji zarządzanych intuicyjnym panelem
- przepiękny design i dokładność wykonania
Mała literówka w tytule bloga:
OdpowiedzUsuńpatrnerski --> partnerski