Co raz popularniejsze stają się antybakteryjne spraye do czyszczenia akcesoriów erotycznych. Cieszy mnie to, ponieważ bezpieczeństwo w seksie zależy przede wszystkim od poziomu zachowywanej higieny. Producenci zabawek erotycznych zalecają używanie ich z prezerwatywami, mycie przy każdej zmianie osoby pieszczonej itp.
Umówmy się! Kto myśli o takich sprawach w łóżku, kiedy zabawa się rozkręca a podniecenie i pożądanie powodują, że fruwamy w niebie? Kto pobiegnie do łazienki umyć wibrator bo właśnie zamiast pieścić jądra partnera przechodzimy do pieszczenia łechtaczki? Choć zalecenia te są jak najbardziej słuszne i mają podstawy medyczne to musimy jednak przyjąć, że jeżeli partner/partnerka nie ma ewidentnych, potwierdzonych badaniami chorób, raczej nie będziemy mieli motywacji do takich działań.
I tu z pomocą przychodzą nam płyny antybakteryjne. Środki czyszczące oprócz niewątpliwej zalety likwidowania bakterii i mikrozanieczyszczeń działają również odświeżająco jeżeli chodzi o ich zapach. Oczywista, oczywistość - czysta zabawka będzie pachnieć :), nie ma siły. Większość płynów antybakteryjnych nie trzeba zmywać pod ciepłą wodą, zabawki erotyczne można spryskać, przetrzeć ściereczką i ... bawić się dalej. Szybko, skutecznie i prosto.
Pozostaje więc nam do podjęcia decyzja, który płyn jest rzeczywiście skuteczny?
Test jest bardzo prosty. Większość z nas Pań depiluje okolice intymne. I większość z nas ma po tym zabiegu problemy z zapaleniem mieszków włosowych - zwłaszcza po goleniu. Pojawiające się swędzenie i czerwone krostki informują nas o tym, że mamy dwa dni z głowy. Trudno się pokazać partnerowi/partnerce w takim stanie. Dlatego, kiedy pojawiły się pierwsze spraye antybakteryjne, któregoś wieczoru połączyłam te dwie sprawy. Skoro zapalenie mieszka jest wynikiem dostania się zanieczyszczeń a spray ma z zasady je zabijać to może warto spróbować?
Test okazał się skuteczny i od tego czasu stosuję go przy każdej depilacji. Można najpierw spryskać maszynkę do golenia przed użyciem, a po goleniu czy depilacji spryskać miejsce depilowane (zwróćcie uwagę, czy Wasz płyn jest na bazie alkoholu, np. płyn firmy HOT - może to trochę unieprzyjemnić zabieg). Spryskanie skóry warto jeszcze powtórzyć po kilkunastu godzinach, zwłaszcza jeżeli pojawi się znajome swędzenie. Efekt jest znakomity, żadnych czerwonych krostek.
Pozostaje więc przedstawić spraye, które najlepiej sprawdziły się w tym teście:
FUN FACTORY płyn antybakteryjny CLEANER 75 ml
płyn jest z alkoholem, ale nie wywołuje pieczenia nawet po goleniu.
Toy Joy Toy Cleaner Spray 150 ml
na uwagę zasługuje bardzo przyzwoita cena
Spray, który nie sprawdził się w tym teście
O dziwo LELO Antibacterial Cleaning Spray 60ml
Bardzo poważam tę firmę, jeżeli chodzi o akcesoria erotyczne. Jednak po użyciu tego płynu nadal miałam zapalenie mieszka, oczywiście delikatniejsze niż normalnie, ale jednak...
Oczywiście nie przetestowałam wszystkich dostępnych płynów liczę więc,że aktywnie dołączycie drogie Panie do dyskusji. Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami w tym zakresie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz